ŚMIERĆ PRZYJEŻDŻA W ŚRODĘ, OPOLSKI TEATR LALKI I AKTORA I TEATR IM. JANA KOCHANOWSKIEGO

Śmierć przyjeżdża w środę fot. Grzegorz Gajos (8)

11 maja 2017 (czwartek), godz. 19:30
duża scena Opolskiego Teatru Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki, Duża Scena Teatru im. Jana Kochanowskiego; przedstawienie rozpoczyna się w budynku OTLiA
23 zł Ulgowy / 35 zł Normalny
wiek odbiorców: od 16 lat
czas trwania: 2 godz. 40 min

 

scenariusz, reżyseria, scenografia i kostiumy Agata Duda-Gracz

muzyka Sambor Dudziński

reżyseria światła Katarzyna Łuszczyk

choreografia Tomasz Wesołowski

asystentki reżysera Katarzyna Dudzic-Grabińska, Anisa Raik

asystentka scenografa Aleksandra Grabowska

szczególne podziękowania dla Leszka Możdżera i Łukasza Wójcika za muzykę do utworu finałowego

 

OBSADA:

aktorzy Opolskiego Teatru Lalki i Aktora: Karolina Gorzkowska, Aleksandra Mikołajczyk, Miłosz Konieczny, Jakub Kowalczyk

aktorzy Teatru im. Jana Kochanowskiego: Cecylia Caban, Grażyna Misiorowska, Ewa Wyszomirska, Sylwester Piechura, Łukasz Schmidt, Krzysztof Wrona, Bartosz Dziedzic, Andrzej Jakubczyk

gościnnie: Renia Gosławska (Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni), Oskar Stoczyński (Szkoła Filmowa w Łodzi)

 

prapremiera 19 listopada 2016 r.

 

Nie chcesz tego zobaczyć…

Wyobraź sobie samotną bibliotekarkę. Tak, właśnie bibliotekarkę.

Już?

Świetnie. A teraz zajrzyj do wnętrza jej głowy. Rozgość się tam, rozejrzyj, podglądaj. Wszystko, co może wydarzyć się w tej głowie, właśnie się wydarza. Nie chcesz na to patrzeć. Nie możesz oderwać wzroku. To strasznie śmieszne: nagle zdajesz sobie sprawę, że to o Tobie.

 

Autorskie przedstawienie Agaty Dudy-Gracz to pierwsza w historii koprodukcja obu opolskich scen publicznych. W jednym przedsięwzięciu spajamy wykonywaną na żywo na oryginalnych instrumentach muzykę Sambora Dudzińskiego, rozpoznawalną estetykę plastyki scenicznej reżyserki oraz połączone siły Kochanowskiego i Smolki. To przedstawienie, jakiego Opole jeszcze nie widziało.

 
 
 

realizacja trailera Marcin Pawełczak
 
 


fot. Grzegorz Gajos