SPIACA-KROLEWNA-4

scenariusz, reżyseria, scenografia Aleksander Maksymiak

muzyka Zbigniew Karnecki

przygotowanie wokalne Teresa Marynowicz


OBSADA:

Babcia Agnieszka Zyskowska-Biskup

Królewna Wstążeczka Mariola Ordak-Świątkiewicz

Królowa Wełenka Dorota Nowak

Król Naparstek, Szerszeń Jan Chraboł

Krawczyk Miłosz Konieczny

Wróżka z nożycami Mariola Ordak-Świątkiewicz, Dorota Nowak 

Królowa Pszczół, Wróżka z kłębkiem nici Barbara Lach

Królowa Mrówek, Wróżka z haftowaną chustą  Elżbieta Żłobicka

Szczur Euzebiusz, Wodnik Łukasz Bugowski


PREMIERA 19 WRZEŚNIA 2010


wiek odbiorców: od 4 lat
czas trwania: 55 minut

BABCIA I KRÓLEWNA.

Charles Perrault (1628-1703) napisał pierwszą wersję słynnej  – i chyba znanej każdemu – bajki o Śpiącej królewnie. Po nim wielu twórców sięgało po ten wspaniały temat, tworząc swoje własne interpretacje – do najbardziej znanych należą „śpiące królewny” rosyjskiego poety Wasilija Żukowskiego (1783-1852) i  polskiego poety oraz scenarzysty, Witolda Zechentera (1904-1978). W naszym, Opolskim Teatrze Lalki i Aktora, Aleksander Maksymiak – znany artysta wrocławski, reżyseruje swoją Śpiącą królewnę, nawiązując oczywiście do opowieści o udanym podstępie obrażonej czarownicy, która magicznym sposobem sprowadziła stuletni sen na piękną i dobrą królewnę.

W sztuce Maksymiaka Królewna nosi imię Wstążeczki, jej rodzice to: Król Naparstek i Królowa Wełenka! Sztuka krawiecka, szycie i dzierganie, dostarcza w teatrze nie tylko kostiumów, ale stać się może źródłem inspiracji, pomysłów i konceptów samego spektaklu, o którym nie bez kozery mówi się , że jest dobrze „skrojony i uszyty” na miarę! Ale nic się samo nie zrobi, nic się samo nie uszyje…Ktoś to musi zrobić! W sztuce Maksymiaka tym „kimś” jest Babcia! Tak reżyser wyjaśniał jej twórcze – i jednocześnie pedagogiczne – działanie w stworzonym przez siebie widowisku: „Przede wszystkim w mojej sztuce (…) siłą sprawczą wszystkich baśniowych zdarzeń jest babcia. W nocy, kiedy wszyscy śpią, ona robi na drutach szalik. To ma być niespodzianka dla jej królewienki, czyli wnusi. (…) Babcia dzierga i zmęczona zasypia, a we śnie snuje swoją opowieść. Bajek zna wiele, jak to babcia, więc wątki jej się plączą i zamiast królewicza na ratunek śpiącej królewnie przybywa Krawczyk, prosty chłopak. Zanim jednak zasłuży na nagrodę, musi sprostać pewnym wyzwaniom. I taki kandydat na męża królewny może liczyć na przychylność babci, bo pokazał, na co go stać, jaki ma charakter.” (Dawno, dawno temu, gdy babcie robiły na drutach…  Wywiad z Aleksandrem Maksymiakiem w dodatku teatralnym NTO  z 2.09.2010, Scena lalki i aktora, red. Małgorzata Kroczyńska).

 

Babcia, to poważna postać – i sprawa. Tak ważna, że interesuje dziś nie tylko reżysera w teatrze lalkowym. Piękny wiersz poświęcony swojej babci (Babcia) napisał onegdaj Zbigniew Herbert (1924-1998) – można go przeczytać w ostatnim zbiorze poety, w Epilogu burzy… Jadwiga Mizińska zajmująca się filozofią, poświęciła „babcierzyństwu” przepiękny esej Babcia, ostoja tradycji. Pisze w nim między innymi: „Jest takie słowo, na dźwięk którego rozjaśniają się wszystkie twarze, dorosłych i dzieci, bez wyjątku. To słowo Babcia, używane zazwyczaj w takiej właśnie zdrobniałej formie, wywołującej wrażenie ciepła i przytulności, bezpieczeństwa i ufności. Przypominające dzieciństwo i to, co było w nim najlepszego. (…) Fenomen „babcierzyństwa” zasługuje na szczególną i pieczołowitą uwagę, szczególnie w takich czasach jak nasze, gdy głębokiemu kryzysowi ulega fenomen rodzicielstwa. Nierzadko zagubieni i nie mogący sami ze sobą dojść do ładu rodzice, przerzucają ciężar opieki swoich dzieci na barki własnych rodziców, a ci raczej nigdy się nie zawodzą. Zwłaszcza nie zawodzą się na Babciach, które z chęcią podejmują trud niejako ponownego macierzyństwa.” (Jadwiga Mizińska, Podnoszenie iskier, Lublin 2010.) Pisze dalej filozofka o tym jak ważne są opowieści babci – dzięki nim wnuczka czy  wnuczek poznają „rodzinne legendy”, budują własną tożsamość, poznają świat „na kolanach, u Babci”…

 

To ciepłe, rozśpiewane przedstawienie zaskakuje i zadziwia; po za tym jest to prawdziwy, klasyczny teatr lalkowy – z parawanami, marionetkami, kukłami . Tylko rola Babci jest rolą z „żywego planu”. Czy tylko rola?…

 

Zbigniew Bitka