O-KROLESTWIE-DRZEW-I-TRAW-6

autor Andrzej Szymański

reżyseria Petr Nosálek

scenografia Eva Farkašová

muzyka Pavel Helebrand


OBSADA:

Barbara Lach


PREMIERA 11 CZERWCA 2006


wiek odbiorców: od 4 lat
czas trwania: 1 godzina

Spektakl powstał we współpracy 
Opolskiego Teatru Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki 
i Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach.

 

Teatr dociera głębiej 
Rozmowa z Barbarą Lach

 

JAN NOWARA: Basiu, czy uważasz, że teatr jest misją?

 

BARBARA LACH: Myślę, że tak. Inaczej by mnie tu nie było. Gdybym w ciągu  wielu lat pracy nie trafiła na spektakle, które pozostają głębiej, to moje bycie w sztuce nie miałoby sensu. Myślę o przedstawieniach, które budzą ludzkie wnętrze, które widz może odnieść do siebie. W których także ja mogę pozostawić coś z siebie. I nieważne, że nie jest ich dużo i nie gra się ich zbyt często. Ważne, że taki teatr istnieje i że mogę w nim uczestniczyć.

 

Mówisz, że po teatrze, który cenisz najwyżej, coś pozostaje. Co to jest?

 

Chciałabym, choć może to jest zbyt duże chcenie, żeby widz nie zapominał o spektaklu od razu, kiedy wyjdzie z teatru. Żeby o nim myślał, dążył do zrozumienia. Żeby chciał identyfikować się z postacią ze sceny, czuł potrzebę rozmowy o tym, co zobaczył i przeżył. Bo kiedy tak się dzieje, to znaczy, że spektakl go poruszył. I to jest to, o co chodzi w teatrze.

 

A co do tego jest potrzebne? Idea, literatura, czy może magia sceny?

 

To wszystko powinno się spotkać. Ale najważniejszy jest temat, który może widza dotknąć. Kiedy na przykład bierze się na warsztat „Opowiadanie o matce” Andersena, jak to zrobili Zbigniew Bitka i Krystian Kobyłka, to tym tematem jest macierzyństwo, a potem utrata dziecka. I trzeba się z tym zmierzyć –  w aktorstwie, scenografii, muzyce. Po to, żeby trafić w czułe struny.

 

Czekasz na takie chwile. Ale, jak sama powiedziałaś, nie zdarzają się one zbyt często.

 

Zdaję się na los, na przypadek. Może to leży w moim charakterze. Wiara, że to mnie spotka. Że wśród kolejnych spektakli znów znajdzie się ten wyjątkowy. I nie koniecznie musi to być teatr, w którym pierwsze skrzypce gra aktor. Przeżyciem nie do zapomnienia okazał się dla mnie udział w widowisku, które wykreował w „Białym statku” Aleksiej Leliawski. Spotkanie z najmłodszymi widzami w spektaklu, który poruszał ostry i drażliwy temat agresji w rodzinie. To nadało mojej pracy głęboki sens. Właśnie takie niezwykłe spotkania i przeżycia dają mi wiarę w sztukę i energię do artystycznych działań. Na tym polega w moim życiu teatralny cud.

 

Czy twoje życie jest teatrem?

 

Chyba tak, choć kiedyś nie myślałam, że tak się stanie. Spodziewałam się, że to teatr będzie dodatkiem do życia. Ale stało się inaczej. Uległam mu, wtopiłam się w świat sztuki i czuję się w nim szczęśliwa. Ale być może czeka  mnie w życiu jeszcze inna misja. Konkretna, z którą trzeba wyruszyć.

 

Kiedyś już takiej misji posmakowałaś.

 

Tak, w afrykańskim Togo spojrzałam na świat i życie inaczej. Wobec problemów, które ujrzałam, teatr wydał mi się wtedy czymś małym, prostym, zwykłym. I musiało minąć trochę czasu, zanim udało mi się to odmienić. Choć tamtym światem wciąż się interesuję, zresztą nie tylko Afryką. Poznałam polską lekarkę, która w Indiach prowadzi ośrodek dla dzieci trędowatych. Wstąpiłam do stowarzyszenia, które wspiera tę działalność. Wysłałam hinduskim dzieciom lalki, którymi mogą opowiedzieć historię Kubusia Puchatka. To kropla w morzu. Ale słyszę: weź urlop, przyjedź, spotkaj się z dziećmi, którym możesz pomóc. Być może jeszcze przyjdzie na to w moim życiu czas.

 

A jaką misję dla teatru widzisz w rzeczywistości, która nas otacza?

 

Wzruszać. To dla mnie podstawa. Zabawa, owszem, ale tej jest pełno wokół – w filmach, w grach komputerowych. Jest głośna, niby spontaniczna, ale często sztucznie wywołana. Teatr przede wszystkim powinien wzruszać i prowokować do myślenia. Bo tego na co dzień brakuje najbardziej. No cóż, nie mogę tego ukryć, że wolę, kiedy dwoje dzieci się wzrusza, niż pięćdziesiąt bawi.

 

O czym marzy aktorka, która zostawiła w teatrze spory kawałek swojego życia?

 

O następnym wyjątkowym spektaklu (śmiech). Kiedyś chciałam zająć się Świętym Franciszkiem z Asyżu. Ale Rajmund Strzelecki, scenograf, z którym wspólnie snuliśmy konkretną wizję przedstawienia, odszedł na zawsze. Więc uznałam, że  jeszcze nie pora. Dowierzam takim znakom. Nurtują mnie tematy religijne, żywoty świętych. Mogłoby się wydawać, że to niepopularne. Nie zainteresuje młodzieży. A jednak spektakl o Świętym Wojciechu, który zagraliśmy przed opolskim kościołem pod jego wezwaniem, „na górce”, w ciekawej inscenizacji Petra Nosálka, poruszał. I nas aktorów, i widzów. Oczywiście, nie każdy żywot świętego nadaje się do przedstawienia w teatrze. Wojciech to żywy scenariusz. Ale są też kobiety, do których się wraca. Na przykład Edyta Stein, którą można by przybliżyć. Nie mówię, że to może być idol w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Ale jeśli znajdzie się pomysł na spektakl – nie nudny, nie dewocyjny, ale duchowy, to dlaczego nie. Albo Teresa z Liesier. Niby  prosta dziewczyna, ale do tej pory ludzie pielgrzymują, żeby spotkać jej ślad. A więc coś w tym jest. Jeśli wracam do niej myślami, to może ma to sens. Może ktoś inny też chciałby do tego wrócić. A ponieważ posiadłam aktorską umiejętność, żeby ludziom przekazywać myśli i uczucia, to dlaczego mam z tym siedzieć zamknięta w domu. Może powinnam wyjść i przemówić. Choćby nawet do pięciu  albo dziesięciu osób, które zechcą się w to zagłębić.

 

Barbara Lach – absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego – Wydziału Lalkarskiego we Wrocławiu (1980). Pracę magisterską poświęciła działalności artystycznej Jana Dormana, wybitnego twórcy polskiego teatru lalek. Od 1981 w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora. Debiutowała w spektaklu „Wnętrze” Krystyny Miłobędzkiej w reżyserii Włodzimierza Fełenczaka.

 

Najważniejsze przedstawienia:

  • „Przygody pingwina Pik-Poka”  A. Bahdaja  Reż. Włodzimierz Fełenczak ,PREMIERA 13.01.1982
  • „Dzielny ołowiany żołnierzyk”  H.Ch. Andersena  Reż. Włodzimierz Fełenczak, PREMIERA 25.04.1982
  • „Wio, Leokadio” Joanny Kulmowej  Reż. Włodzimierz Fełenczak, PRAPREMIERA 1.06.1983
  • „Dre romano drom”  Włodzimierza Fełenczaka  Reż. Włodzimierz Fełenczak, PRAPREMIERA POLSKA 4.03.1984
  • „Nowe przygody Pifa” Eugenii Żukowskiej  Reż. Tadeusz Rudnicki, PREMIERA 2.12.1984
  • „Panto i Pantamto” Henryka Bardijewskiego  Reż.Grzegorz Kwieciński, PREMIERA 4.04.1985
  • „Dokąd pędzisz koniku?” Rady Moskovej  Reż. Krystian Kobyłka, PREMIERA 1.02.1987
  • „Opowieść o Żołnierzu” wg Ch.F. Ramuza  Scenariusz i reż. Krystian Kobyłka, PREMIERA 17.12.1987
  • „Skrzydełka” Małgorzaty Jokiel  Reż. Grzegorz Kwieciński, PREMIERA 22.05.1988 Wyróżnienie za rolę Dziecka na Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Lalek
  • „Różowe okulary” Barbary Czerskiej  Reż. Lidia Grzędzińska, PREMIERA 28.10.1990
  • „Pietruszka” Włodzimierza Fełenczaka  wg anonimowego tekstu rosyjskiego  Reż. Wiesław Cichy,  PREMIERA 1.06.1991
  •  „Golem” Gustawa Megrinka  Ad. Zbigniew Bitka, Krystian Kobyłka, reż. Krystian Kobyłka, PREMIERA 12.10.1991
  •  „Pifobajki” J. Brzechwy i I. Żukowskiej  Reż. Tadeusz Rudnicki, PREMIERA 6.12.1991
  •  „Sen o Pinokiu” wg C. Collodiego  Ad. Barbara Lach, Elżbieta Żłobicka, współreż. Barbara Lach, PRAPREMIERA 3.05.1992
  • „Król malowany” Urszuli Kozioł (na motywach baśni H.Ch. Andersena „Nowe szaty króla”)  Reż. Leszek Czarnota, PREMIERA 27.09.1992
  •  „Arlekin i Kolombina”   Scenariusz i reż.: Petr Nosálek, PRAPREMIERA 26.02.1995
  •  „Przygoda malutkiej czarownicy” Jany Synkovej  Reż. Petr Nosálek, PREMIERA 3.09.1995 „Złota Maska” za rolę tytułową
  •  „Balladyna” Juliusza Słowackiego  Reżyseria: Petr Nosálek, PREMIERA 3.03.1996
  • 
 „Misterium drogi św. Wojciecha”  Scenariusz i reż. Petr Nosálek, PRAPREMIERA 8.09.1996
  •  „Ballady i romanse” Adama Mickiewicza  Reż. Irena Jun, PREMIERA 8.06.1997
  •  „Pan Twardowski”  Scenariusz i reż. Petr Nosálek, PREMIERA 28.09.1997 Wyróżnienie za rolę Pani Twardowskiej na Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Lalek
  • ” La Kukaracza ” wg „Karaluchów” Żywi Karasińskiej-Fluks  Reż. Krystian Kobyłka, PRAPREMIERA 18.10.1998
  •  „Sen” – spektakl autorski Zygmunta Smandzika  PRAPREMIERA: 12.09.1999
  • „Trzej muszkieterowie” wg Aleksandra Dumas  Ad. Krystyna Modrzejewska, Petr Nosálek, reż. Petr Nosálek, PRAPREMIERA 20.02.2000
  • „Czy mogę stworzyć świat?” Zbigniewa Bitki i Krystiana Kobyłki na motywach Pierre’a Gripariego  Reż. Krystian Kobyłka, PRAPREMIERA 6.05.2001
  • „Biały statek” Czyngiza Ajtmatowa  Ad.i reż. Aleksiej Leliawski, PRAPREMIERA POLSKA 15.09.2002
  • „Jak Matołusz poszedł szukać olbrzyma” Tankreda Dorsta i Ursuli Ehler  Reż. Krystian Kobyłka, PREMIERA 25.05.2003
  • „… i odsłoniłam noc” wg „Opowiadania o matce” H. Ch. Andersena  Scenariusz: Zbigniew Bitka, Krystian Kobyłka, reż. Krystian Kobyłka PREMIERA: 16.09.2004 – Nowy Jork, Teatr La MaMa „Złota Maska” za rolę Matki
  • „Koziołek Matołek” wg Kornela Makuszyńskiego Reż. Lucyna Sypniewska, PREMIERA: 18.09.2005

 

Barbara Lach do najważniejszych dokonań aktorskich ostatniego okresu zalicza role: Fanteski w „Arlekinie i Kolombinie”, Strzeżysławy, matki Wojciecha w „Misterium drogi Świętego Wojciecha” i Pani Twardowskiej w „Panu Twardowskim” – wszystkie w reżyserii Petra Nosálka, Babki w „Białym statku”, w reżyserii Aleksieja Leliawskiego i Matki w „I odsłoniłam noc”, w reżyserii Krystiana Kobyłki.